Administracja | [ Zaloguj ]

„Teologia do poduszki”

ks. Bartłomiej Pępek

Myśli, którymi chcę się z Tobą podzielić, rodziły się w różnych miejscach i okolicznościach: w lesie podczas spaceru, w kawiarni nad filiżanką kawy, na krakowskim Rynku, w fotelu z brewiarzem na kolanach, w sali wykładowej, w konfesjonale, gdzie siedzę dość często jako spowiednik, przy ołtarzu… Przede wszystkim zaś w czasie rozmów z przyjaciółmi: młodymi ludźmi, uczniami na lekcjach religii, ze studentami, z najbliższymi mi osobami. Najpierw były inspiracją dla głoszonych przeze mnie homilii, dlatego część z nich opatrzona jest odnośnikiem do konkretnego fragmentu Pisma świętego. Teraz oddaję je w Twoje ręce w postaci tej książki, która – mam nadzieję – będzie przyjemną, a przede wszystkim owocną lekturą.

„Jan Zaleski. Kronika życia”

Tadeusz Isakowicz-Zaleski

Pamiętam to biurko i pochyloną nad nim sylwetkę Ojca, gdy po raz kolejny czytał utwory Aleksandra Fredry. Zdarzało się, że – oderwany od pracy przez głośne zabawy swoich pociech – wychodził ze swego pokoju, by zaprowadzić porządek. Później, kiedy byłem już starszy, zostałem dopuszczony do tajemnic ojcowskiego biurka. I jego dzieciństwa na Kresach. Godzinami, nieraz długo w noc, rozmawialiśmy o tym świecie, którego już nie było, a który dla niego pozostał krainą szczęśliwości. Odtwarzał ją na kartkach z bloku: rysował swój dom rodzinny w Monasterzyskach, płot, drzewa w sadzie i opowiadał o zapachu czeremchy i bożonarodzeniowej kutii.

„Przemilczane ludobójstwo na Kresach”

Tadeusz Isakowicz-Zaleski

Po opublikowaniu serii artykułów w „Gazecie Polskiej”, jak i po licznych wypowiedziach w mediach na temat ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich na Wołyniu i Kresach Południowo-Wschodnich otrzymałem sporo listów. Po ich lekturze doszedłem do wniosku, że istnieje zapotrzebowanie na przystępną książkę przybliżającą tamte tragiczne wydarzenia, a jednocześnie stanowiącą polemikę z tzw. poprawnością polityczną, która skazuje Kresy i dramaty tam rozegrane na świadome przemilczenie. Publikację tę oddaję niniejszym w ręce czytelników.

„Jan Włodek. Legionista, dyplomata, uczony”

Jan Marian Włodek

Czas prze nieubłaganie do przodu, przechodzą pokolenia i wspomnienia tego, co minione blakną. A przecież nie można wciąż zaczynać od początku – trzeba się wesprzeć na swoich poprzednikach, by to, co budowane wspólnie nie runęło. Fundamentem przyszłości muszą być dokonania wielu pokoleń. Dlatego tak ważnym jest, by przetrwała pamięć o tych, którzy swoim życiem i męczeńską śmiercią przyczynili się do wydźwignięcia Polski po przeszło stuletniej niewoli. Mój Ojciec, Jan Włodek zmarł, gdy miałem zaledwie piętnaście lat – zbyt mało, by się nim nacieszyć, wystarczająco dużo, by nauczyć się wyznawanych przez niego wartości.

„Lubię swoje wady”

Marek Eminowicz

Zapraszamy czytelnika do świata bajki – bajki nie do końca zmyślonej… Będzie to opowieść o Krakowie minionego wieku, gdy po ulicach wędruje elegancki mężczyzna, niskiego wzrostu, z charakterystycznym jeżem na głowie i fajką w klapie marynarki… Nazywa się Marek Eminowicz. Kim jest? Byłym więźniem politycznym? „Jaworzniakiem”? Nauczycielem historii? Globtroterem? Pasztetnikiem? Pewno wszystkim po trochu. Jak dobre, wytrawne wino łączy w sobie różne pierwiastki, by dać doskonały, niepowtarzalny smak.

„Z kamerą na froncie i w departamencie”

Andrzej Rybicki

To już druga (z pewnością nieostatnia) książka poświęcona prof. Janowi Włodkowi. Wydajemy ją dokładnie w 70. rocznicę jego śmierci. Po opublikowaniu biografii napisanej przez syna Jana Mariana Włodka tym razem postanowiliśmy skupić się na jednym, wybranym aspektem działalności profesora. Na fotografii. W rodzinie Włodków fotografowanie ma długą tradycję, bo już ojciec Jan parał się robieniem zdjęć, gdy jeszcze aparat – czy raczej kamera, jak się wówczas mówiło – był czymś zupełnie nowym.

„ Wiersze”

Tadeusz Isakowicz-Zaleski

Reduta, którą wznosi ksiądz Zaleski rzucona jest w poprzek tego nurtu "krwi ablowej". Nie jest miejscem śmierci, ale życia wypełnionego troską o innych. Miejscem czuwania przy chorych i konających, którzy potrzebują ciszy i przy umarłych, którzy potrzebują słów pamięci. Można też sobie wyobrazić, że tę redutę ksiądz Zaleski sypie gdzieś w środku współczesnego Krakowa, i każdego innego miasta, wśród nas, ludzi wypełnionych obojętnością. Nie broni jej przed nami. Przeciwnie. Pragnie, aby ona została przez nas zdobyta. Bo kto raz postawi swoją stopę na tej jego reducie, ten już na zawsze przestanie "kręcić się wraz z ziemią / wokół własnej osi". Andrzej Waśko

1
2
3
4
5
6
7
Aktualności
"Kronika życia" – duet Zaleskich: ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski i jego ojciec
2010-02-22
W tym tygodniu ukażą się pamiętniki Jana Zaleskiego w opracowaniu syna, ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego. Jest to opowieść o ukochanych Kresach, o powojennym Krakowie, a przede wszystkim o rodzinie…
Kolejna książka o Janie Włodku
2010-02-12
W 70. rocznicę śmierci Jana Włodka Małe Wydawnictwo prezentuje książkę "Z kamerą na froncie i w departamencie. Jan Włodek 1885-1940 fotoreporter legionowej epopei" . Andrzej Rybicki przedstawia profesora jako fotoreportera wojennego.
Spotkanie w Bochni - relacja
2010-01-29
Wczoraj w Muzeum im. Fischera w Bochni odbyło sie spotkanie z prof. Janem Marianem Włodkiem, autorem książki "Jan Włodek. Legionista, dyplomata, uczony"
Spotkanie z ks. Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim
2010-01-28
Mielec 8 lutego o godz. 17.00
< 1 2 3 4 5 6 >
Księgarnia
"Teologia do poduszki"

ks. Bartłomiej Pępek

"Jan Zaleski. Kronika życia"

Tadeusz Isakowicz-Zaleski

"Przemilczane ludobójstwo na Kresach"

Tadeusz Isakowicz-Zaleski

"Jan Włodek. Legionista, dyplomata, uczony"

Jan Marian Włodek

"Lubię swoje wady"

Marek Eminowicz

"Kraina wdzięków"

III Jarosławska Noc Poezji