„Przeznaczeniem dojrzewam”
Wybór wierszy
Dzień nadziei
Nadzieją zbudził się dzień;
radosnym promykiem
zemknął po myślach
drgnęła przyroda
zielenią duszy.
Nadzieją wstał dzień;
kulą słoneczną
wtoczył się odważnie
rozjaśnił marzenia
białym obłokiem.
Nadzieją zagościł dzień;
gromadą przyjaciół
wypełnił czekanie
zgromił smutki
nieoczekiwaną radością.
Nadzieją zasnął dzień;
dobrem spełnionym
utulił rozkosznie
cichutko wyszeptał
powtórzenia chęć.
Zdążę?
Jeszcze zdążę
urwać
kawałek nieba
dla siebie,
na
błękitnej poduszce
– do snu –
ułożyć
myśli spokojne,
a warkocz
słonecznych promieni
zawiesić
obok zamyślonego
Chrystusa.
Jeszcze zdołam
unieść wieko
skrzyni życia
i odszukać
podkowę szczęścia,
by delikatnym
obłokiem nadziei
zetrzeć
z niej
szarobrązową rdzę.
Przeznaczeniem dojrzewam
wędruję
do wspomnień
do dni szczęśliwych
myślami
zgarniam ciepło
twoich dłoni
nieobecny oczu blask
za daleko
ale wplatam
co było coraz bliżej
czego zabrakło
po drodze
zacieram ślady
ojrzewam przeznaczeniem

