„Kraina wdzięków. III Jarosławska Noc Poezji”
Od wydawcy
„czym byłby świat
gdyby nie napełniała go
nieustanna krzątanina poety”
Zbigniew Herbert
Przypowieść
Parafrazując słowa Herberta, można by zapytać: czym byłby Jarosław bez swoich poetów? Czy byłby tym samym miastem, gdyby „nie napełniała go nieustanna krzątanina” Grażyny Stopy i całego Stowarzyszenia „Grupa Poetycka”? Im to zawdzięczamy rozpoetyzowanie Jarosławia i jego okolic. A ta – bynajmniej niemała – antologia jest tego najlepszym dowodem.
To już kolejna jarosławska przygoda Małego Wydawnictwa pod sztandarem Euterpe. Okazuje się, że z Krakowa do Jarosławia (albo na odwrót) nie jest aż tak daleko, gdy dystans mierzy się wersami. Cieszymy się, że istnieje takie miejsce na wschodzie Polski, gdzie wszyscy poddali się obezwładniającej mocy poezji. Uległ jej sam burmistrz: Andrzej Wyczawski, który potrafi przez wiele godzin wsłuchiwać się w recytowane wiersze. Bez jego wsparcia – tak patriarszego, jak i materialnego – wiele projektów nie mogłoby być zrealizowanych. Podobnież podziękowania należą się Iwonie Turek oraz Centrum Kultury i Promocji w Jarosławiu, a także Wiesławowi Krzywickiemu za podzielenie się z nami poezją Andrzeja Doliny. Również wójtom, nauczycielom, i wielu innym, którzy mają swój udział w powstaniu tej książki.
Najważniejsi, oczywiście, są sami autorzy – przed nimi to trzeba nam pochylić czoła, iż w „nieustannej krzątaninie” codzienności podejmują wysiłek twórczy.
A może jest tak, że pisanie wierszy jest naturalną potrzebą organizmu ludzkiego: jak spanie czy oddychanie? I tylko my – niepiszący – nauczyliśmy się żyć, wstrzymując słowa jak oddech?

